Archiwa z miesiąca Grudzień, 2011

Wesołych Świąt

  • 23 grudnia 2011
  • Kategoria: Komunikacja Kraków
  • Możliwość komentowania Wesołych Świąt została wyłączona

Sylwester w Mercedesie O307

Zapraszamy na przejazd sylwestrowy Mercedes-em O307 (rok prod. 1983) z firmy ‚Przewozy Turystyczne „Turist-Bus” Libiąż’.
Trasa przejazdu: Jaworzno ‚Krakowska pętla’ (start) > Chrzanów dworzec ZKKM > > Trzebinia > Trzebinia PKP > Siersza > Luszowice > Libiąż > Budzowy > Zaborze > Oświęcim > Bieruń Nowy > Chełm Śląski > Imielin > Lędziny > Ławki > Mysłowice Wesoła > Katowice Giszowiec > Łubowiec > Jaworzno Śródmieście > Jaw. ‚Krakowska pętla’ (koniec). Przewidujemy fotostopy również na życzenie, sugestie, propozycje rozpatrzymy w trakcie imprezy.
Koszt od osoby (w zależności od przybyłych gości np: 20) wyniesie około 30-35zł.
Zapisy pod adres e-mail: dab_silkeborg@interia.pl lub oskartmt@interia.pl; GG: 6640335 i GG: 5554055.
W przypadku małej ilości zdeklarowanych osób do (29.12.’11 max) organizatorzy zastrzegają sobie prawo do odwołania przejazdu.
Zbiórka 31.12 o godz.: 20:00 na przystanku ‚Krakowska pętla’ w Jaworznie nieopodal zajezdni PKM.
Istnieje możliwość dołączenia do nas na trasie (cena nie ulega zmianie) np: Chrzanów dw. ZKKM, Trzebinia PKP. Na ostatnim etapie trasy od ‚Łubowiec’ będzie możliwość wjazdu kieszeniowego do ‚Szczakowa PKP’ na żądanie uczestników.
organizatorzy: Damian Mazgaj (DAB-ian) i Oskar Pająk (Oskarpaj)
Mapa przejazdu:


Wyświetl większą mapę

Krakowska Nocka 2012

Krakowski Klub Modelarzy Kolejowych już po raz dziewiąty ma przyjemność zaprosić na imprezę pod hasłem „Krakowska Nocka”.

Tradycyjnie pragniemy rozpocząć kolejny sezon imprez komunikacyjnych nocnym przejazdem tramwajem po krakowskiej sieci tramwajowej.
Tym razem w podróż wybierzemy się wagonem GT8S. Impreza rozpocznie się w Łagiewnikach, następnie przez całą noc jeździć będziemy po różnych pętlach, fotografując nasz pojazd na tle charakterystycznych krakowskich obiektów.

Impreza odbędzie się w nocy z soboty na niedzielę, 14/15 stycznia 2012 roku.
Zbiórka na pętli Łagiewniki o godz. 21.45. Odjazd o 22:00. Impreza zakończy się ok 6 rano.

Koszt przejazdu wynosi 25-30 zł.*

Zgłoszenia zawierające imię i nazwisko przyjmowane są wyłącznie pod adresem email: imprezy@kkmk.org.pl
Zgłoszenia są przyjmowane do 10 stycznia 2012.

Na Facebooku zostało opublikowane wydarzenie: https://www.facebook.com/events/167166540048160/

Ze względów organizacyjnych ilość miejsc ograniczona. Jednocześnie KKMK zastrzega sobie możliwość odmowy uczestnictwa w imprezie osobom, których niechlubne zachowanie psuje opinię o środowisku MKM.

Przejazd przeznaczony jest dla osób pełnoletnich.

* koszt uzależniony jest od liczby osób, a także od organizacji grilla. W przypadku braku grilla, zatrzymamy się na kiełbaski „z Nyski” pod Halą Targową 😉

baner

Jelczem PR110 po Jaworznie i okolicach

Od paru miesięcy w naszym mieście stacjonuje Jelcz PR110M o numerze 119, zakupiony przez KMKM Warszawa z MZK Puławy. Na potrzeby jednej z krakowskich imprez został przyklejony numer 21413 i tak zostało do dnia dzisiejszego.

Miłośnicy z Jaworzna postanowili zorganizować u siebie imprezę pod nazwą „Jelczem PR110 po Jaworznie i okolicach” właśnie tym Jelczem przy okazji badań technicznych, na które autobus musiał tam pojechać. Krakowianie ucieszyli się z okazji podróży PeeRką na Śląsk.

Zbiórka została zaplanowana na godzinę 6 przy zajezdni na Woli Duchackiej 26 listopada. Było ciemno, zimno, wiało, ale co tam, żadna pogoda nam nie straszna. No dobra, zależy dla kogo, bo ja się wygrzewałem w autobusie :D. Wyjazd z zajezdni opóźnił się o parę minut. Ludzie zabrani, no to w drogę! W czasie podróży do Jaworzna zabraliśmy jeszcze paru chętnych, dla których dojazd do zajezdni był utrudniony, a chcieli się przejechać kultowym Jelczem. Zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej na jakieś jedzonko i piciu. Kilkaset metrów dalej już czekał na nas organizator. Dochodziła godzina 8, a początek imprezy był o 9. Mieliśmy więc godzinę wolnego czasu, co pozwoliło na uzupełnienie zapasów, porozmawianie z pozostałymi uczestnikami i zapoznanie się z informacjami organizacyjnymi. Chętni robili zdjęcia na pobliskiej pętli.

Godzina 9, więc czas ruszać. Ile można czekać. Zaczynamy od ulicy Krakowskiej, a potem zawitaliśmy do Cezarówki Górnej. Dalej wjeżdżamy do Chrzanowa Okradziejówki. Tam pierwszy fotostop robimy na pętli. Drugi natomiast najazdowy, co świetnie zgrało się w czasie, ponieważ w pobliżu przechodzi linia kolejowa D29-133, którą akurat przejeżdżał towar prowadzony przez ET41. Następnym fotostopem był Balin, a konkretniej przystanek Balin Szkoła.

Czas wrócić do Jaworzna i wspomnieć o bardzo dobrym rozwiązaniu w tym mieście. Otóż wszystkie wyjazdy z miasta są monitorowane, co świetnie zapobiega kradzieżom samochodów. Dojeżdżamy do Ciężkowic, żeby zaliczyć najciaśniejszy zakręt, gdzie jeżdżą liniowe autobusy. Mowa tu o ul. Królewskiej > Olbrachta. Dalej już do przystanku Ciężkowice Pętla (ul. Grabańka) i Ciężkowice Kościół (ul. ks. Mroczka).

I chwila na kolejny postój w okolicy torów kolejowych. Tym razem ul. Sobieskiego. Stamtąd szybko na przystanek Dobra Pętla (ul. Jaworowa), żeby wylądować na Dworcu PKP. Tu również udało się złapać naszego Jelcza z pociągiem w tle. W ogóle to mieliśmy szczęście do pociągów w tym dniu, bo ciągle coś nas mijało, przejeżdżało albo po prostu tworzyło motyw do zdjęcia. W drodze na ulicę Moździerzowców, gdzie mieści się wyjazd ze starej zajezdni, zrobiliśmy zdjęcia na ul. Kolejarzy.

Zdjęcia zrobione, więc czas ruszać dalej. Długoszyn, Podłęże Osiedle… Tu wreszcie można poczuć klimat prawdziwego osiedla.  To miejscówki, przez które jechaliśmy, by dotrzeć do Elektrowni Jaworzno. Warto się tu było zatrzymać, bo widok był naprawdę przepiękny. Wielkie kominy, a tuż pod nimi mała czerwona PeeRka. Niektórzy mieli problemy, żeby ująć aparatem całe kominy, ale jeśli już się to udało, to radość na pewno była duża. Dla mnie był to najlepszy fotostop.

Dobra, koniec tych zachwytów, czas goni, a tu jeszcze parę miejscówek do obskoczenia. Jedziemy na przystanek Siłownia (ul. Energetyków) i na Osiedle Awaryjne. Następnie ul. Sulińskiego. Najpierw na przystanek Szyb Sobieski, potem najazdowo, żeby skończyć na przystanku Sobieski Pętla.

Teraz przyszła pora na Imielin. Chcąc być dokładnym, to przystanek Golcówka ZPW przy ulicy Wodnej. Ale chwila, chwila! Gdzie zdjęcie grupowe? W tym celu udaliśmy się na przystanek Jeleń Łęg Pawilon przy ul. Zwycięstwa. Wszyscy uśmiechnięci, samowyzwalacz włączony, czas leci… PSTRYK. Dobra, koniec tej zabawy, to ma być tylko zdjęcie grupowe, a nie sesja do kalendarza 😀 .

Powoli trzeba kończyć. Odwiedzamy jeszcze przystanek Jeleń Dąb Sklep i Byczyna Pętla, żeby stamtąd dojechać na przystanek Krakowska Pętla, gdzie miał miejsce początek imprezy.

Organizatorzy zaplanowali dla nas niespodziankę. Niestety z powodów technicznych nie mogła zostać ona zaprezentowana. Nie mamy tego nikomu za złe, bo wiemy, że to nie zależało od organizatorów. Najważniejsze, że impreza się udała, choć trwała tylko do 14, ponieważ na 16 musieliśmy być już w Krakowie. Cały czas w autobusie panowała świetna atmosfera, można było z każdym pogadać i wymienić się informacjami nt. komunikacji w Jaworznie, Krakowie czy Puławach. Najważniejsze jest również to, że Jelcz wytrzymał do samego końca.

Chciałbym podziękować organizatorom imprezy, kierowcy oraz wszystkim uczestnikom za mile spędzony czas w dobrym towarzystwie.

 

Pozdrawiam

Marcin Filipowski

Wystawa makiet kolejowych 3-4 grudnia 2011

Po raz kolejny Krakowski Klub Modelarzy Kolejowych zorganizował Wystawę makiet kolejowych. Tym razem padło na pierwszy grudniowy weekend, czyli 3 i 4 grudnia. Zabytkowe tramwaje musiały opuścić swój dom na parę dni, ponieważ wystawa miała miejsce w hali tramwajowej przy ul. św. Wawrzyńca 15.

Wielu zwiedzających było zapewne przekonanych, że pociągi na makiecie jeżdżą w kółko. Nic bardziej mylnego, gdyż jeździły one według specjalnego rozkładu jazdy. W hali rozstawione były zegary pokazujące czas, który płynął szybciej niż czas rzeczywisty i to według niego pociągi realizowały swój rozkład. Maszyniści, którzy prowadzili pociągi musieli się stosowac do wszelkich sygnałów i poleceń, aby jak najwierniej odwzorować ruch kolejowy. Na szlaku spotykaliśmy zarówno pociągi osobowe, jak i towarowe, które prowadziły również manewry na stacjach.
Cała makieta była wykonana bardzo starannie, dokładnie i z pełną dbałością o szczegóły. Dzięki temu cały ten świat kolei prezentował wysoki poziom i naprawdę było co oglądać. Wystawa cieszyła się sporym zainteresowaniem. Nie spodziewałem się, że aż tylu zwiedzających przyjdzie oglądać makiety. Byli to ludzie w różnym wieku, ale największą frajdę sprawiało to oczywiście dzieciakom, które z zainteresowaniem oglądały jeżdżące pociągi i zapewne chciałyby w przyszłości poprowadzić taką maszynę.
Na makiecie znalazły się takie stacje jak Żelistrzewo (idealnie odwzorowana, co pokazywały zdjęcia przy tej części makiety), Padowo, Bartoszówek, Świerków Miasto, Tychy, Brzozy, Podgórki i podg. Pawłowo.

Tradycyjnie swoje stoisko miał sklep modelarski LokLand, gdzie można było zaopatrzyć się w modele i inne akcesoria modelarskie.

W przyszłym roku planowane są kolejne wystawy makiet. W maju w Nowohuckim Centrum Kultury oraz w grudniu w Muzeum Inżynierii Miejskiej. Serdecznie polecam, bo jest naprawdę co oglądać.

Marcin Filipowski

ALBą Ekstremalnie cz. 1

Okres eksploatacji Scań CN113ALB powoli dobiega końca.  Z racji tego, portal Fotozajezdnia.pl wzorem z ekstremalnych imprez Ikarusem 280.26 postanowił zorganizować podobną imprezę, w której główną gwiazdą zamiast Ikarusa miała być przegubowa Scania.

 

Impreza jak to zazwyczaj bywa została zaplanowana na sobotę, tym razem padło na 15 października. Nadszedł już dzień imprezy, aczkolwiek wstając z łóżka deczko zmieszałem się faktem pogody. Zawszę lubię, gdy imprezie towarzyszy ładna, słoneczna pogoda, a nie chmury. Powiedziałem sobie w myślach, że przecież mogło być gorzej, mogło padać. No nic, deczko zmieszany podreptałem na przystanek by dojechać na zajezdnię.

 

Do ostatnich chwil nie widzieliśmy jaki numer Scanii będzie uczestniczył w eskapadzie. Miałem nadzieję, że będzie to wóz z wyświetlaczami firmy Elmar. Odetchnąłem z ulgą, gdy dyspozytor wydał #PE085. Nim wyjechaliśmy na zajezdni zapędziliśmy jeszcze trochę czasu. Nasz galeryjny kierowca potrzebował rozgrzewki, bo jeszcze nigdy nie prowadził przegubowej Scanii. Oprócz tego czekaliśmy jeszcze na mechanika.

 

Impreza miała rozpocząć się o 10:00 na pętli Mały Płaszów, tam też mieli czekać uczestnicy. Z zajezdni wyjechaliśmy 9:55 i punktualnie o 10-tej podstawiliśmy na końcówce. Już po chwili pruliśmy niczym BMW X3 w stronę Ronda Grunwaldzkiego, gdzie miała czekać kolejna porcja imprezowiczów. Galeryjnemu kierowcy tak dobrze szło prowadzenie Scanii, że na rondzie Matecznego byliśmy 5 minut za wczas, więc żeby nikt z tych, który czekali na rondzie Grunwaldzkim nie był rozczarowany wcześniejszym naszym przyjazdem zatrzymaliśmy się na ‚wyrównanie czasu’ na przystanku os. Podwawelskie. Chwilę później podjechaliśmy na przystanek i zabraliśmy ostatnich uczestników, więc Alleluja i do przodu.

 

Wpierw udaliśmy się w stronę Salwatora. Pętlę przejechaliśmy jednak bez zatrzymania, pierwszy pit-stop zaplanowany został na obwodnicy Przegorzał. Szybko poszło, więc za chwil parę byliśmy już na pętli w Bielanach.Akurat trafiliśmy na akcję wystawkę na pętli, więc zdjęcia z ponadgabarytowymi rupieciami nawet ładnie wyszły, mimo kiepskiej pogody. Niezainteresowani zdjęciami uczestnicy postanowili przeczesać trochę górę ospadów i znaleźli zabawkowy samochodzik, który do końca imprezy dzielnie towarzyszył nam leżąc przy przedniej szybie. Nie zdążyliśmy się jednak dłużej pobawić, z pętli wygonił nas liniowy 109. Z Bielan przez Kryspinów domknęliśmy pod Port Lotniczy w Balicach. Nie obyło się bez tradycyjnego zaliczania ronda. Chwilę później zawitaliśmy do Chrosnej. I tu zdarzył się cud – zza chmur wyszło Słońce! Zdjęcia wyszły całkiem nieźle, więc na pętli w Chrosnej zwróciliśmy i szybko śmignęliśmy do Nielepic. Po drodze wysadziliśmy uczestników na fotostop najazdowy.

 

Droga do Nielepic zajęła nam trochę więcej czasu niż planowaliśmy. Droga wąska, autobus szeroki i zachodzący przy skręcie, na dodatek 18 metrowy, a na dokładkę jeszcze doraźna ‚naprawa’ nawierzchni. Ciężarówka robotników z materiałami do naprawy jezdni była ciężka do ominięcia, ale się udało. W Nielepicach zawróciliśmy i znów do samo. Po chiwli znów się udało. Aż strach pomyśleć, że za 5 minut mieliśmy tam przejeżdżać jeszcze raz…

 

Za trzecim razem robotnicy jednak zorientowali się o co chodzi i wielkim niesmakiem przestawili swój pojazd mówiąc, że jeździmy w kółko dla żartów. No nic, zniesmaczenie zniesmaczeniem, ale trzeba było jechać dalej.

 

Następnie pojechaliśmy do Radwanowic przez Rudawę. W Radwanowicach wyszły piękne zdjęcia przy polu kukurydzy, a w Rudawie na rynku. Następny punkt w planach nazywał się Będkowice. Na samej pętli nawet nie trzeba było aż nadto manewrować. Może kierowca był aż tak dobry?

 

Kolejny punkt – Zelków. Tu również uczestnicy wysiedli kilka przystanków przed pętlą, żeby sobie złapać przeguba z ładnym widoczkiem. Jednym plusem braku Słońca było to, że można fotografować od dwóch stron. I tu się akurat to przydało. Kiedy w drodze powrotnej zabieraliśmy uczestników z przystanku do autobusu dostały się dwie Panie czekające na liniowy autobus. Po wytłumaczeniu o co chodzi Panie grzecznie przeprosiły i powiedziały, że od początku wiedziały, że to podejrzane, bo tak długie autobusy to do nich nie jeżdżą.

 

Naszym kolejnym celem były m.in Trojanowice, Giebułtów. Po drodze z Zelkowa zatrzymaliśmy się jeszcze na piękny fotostop przy skałach wapiennych z okresu kredy – takie klimaty Jury Krakowsko – Częstochowskiej. Nasza przeprawa do Giebułtowa zajęła nam trochę czasu, gdyż droga na skróty w Modlniczce przy C.H. Futura akurat była w remoncie, więc zasuwaliśmy przez Zabierzów i ul. Ojcowską. Po chwili jednak dojechaliśmy. Następnym punktem miały być Owczary, ale przy wyjeździe na DK94 źle sobie skręciliśmy i wylądowaliśmy w… Skale. Stamtąd już nie daleko do Ojcowa, więc za namową jednego o uczestników wjechaliśmy do Doliny Prądnika. To posunięcie bardzo się opłaciło i po powrocie byliśmy bogatsi o kilka ładnych zdjęć. Na koniec został nam jeszcze Krasieniec oraz Wola Zachariaszowska i powoli zjeżdżaliśmy do zajezdni odwożąc przy okazji uczestników do większych punktów przesiadkowych.

 

Myślę, że imprezę można uznać za udaną. Owszem, nie było gruszek na wierzbie (choćby przez kapryśną pogodę) ale chyba większości się podobało. Do zobaczenia na drugiej części imprezy!

 

Krystian Suder.

Wystawa makiet kolejowych

Krakowski Klub Modelarzy Kolejowych serdecznie zaprasza na Wystawę makiet i modeli kolejowych, która odbędzie się w dniach 3-4 grudnia 2011.

Wszystkich zainteresowanych zapraszamy na ul. św. Wawrzyńca 15 (Muzeum Inżynierii Miejskiej) w godzinach: sobota 10-14 i 16-20, niedziela 10-14 i 15-19

plakat wystawa makiet