Tagi: MPK Kraków

Krakowska Linia Muzealna 2014

Tradycyjnie z przełomem czerwca i lipca rozpoczyna się kolejny sezon Krakowskiej Linii Muzealnej.
W tym roku zabytkowe tramwaje będą kursować w każdą niedzielę i święto od 29 czerwca do 21 września.

Z uwagi na przebiegające oraz planowane remonty trasa linii ‚0’ ulegnie zmianie i stanowić ją będą wykonywane naprzemiennie 3 kursy na trasie:
Muzeum Inżynierii Miejskiej – Starowiślna – Westerplatte – Basztowa – Cichy Kącik – Basztowa – Westerplatte – Starowiślna – Muzeum Inżynierii Miejskiej
oraz 2 kursy na trasie:
Muzeum Inżynierii Miejskiej – Starowiślna – Grzegórzecka – al. Pokoju – al. Solidarności – Kopiec Wandy – al. Solidarności – al. Pokoju – Grzegórzecka – Starowiślna – Muzeum Inżynierii Miejskiej
W miarę zakończania i rozpoczynania kolejnych remontów trasa linii ‚0’może ulegać korekcie.

Dodatkowo 29 czerwca, 15 sierpnia oraz 21 września kursować będą zabytkowe autobusy.
29 czerwca wyjadą na istniejącą linię 502, natomiast szczegóły dotyczące tras w pozostałe dni zostaną podane później.

Jelcz021

Obsługę konduktorską zapewnia Krakowski Klub Modelarzy Kolejowych.
Więcej szczegółów i bieżące aktualności na:
muzealna.org
www.facebook.com/muzealna

Krakowska Linia Muzealna 2013

Już za 3 tygodnie rozpoczynają się wakacje, a co za tym idzie, rozpoczyna się kolejny sezon Krakowskiej Linii Muzealnej. W tym roku od 30 czerwca aż do 22 września w każdą niedzielę oraz inne wybrane dni mieszkańcy Krakowa oraz turyści będą mieli możliwość przejażdżki oraz sfotografowania zabytkowych pojazdów na krakowskich ulicach i torowiskach.

Trasa linii ‚0’ w zeszłym roku cieszyła się dużym powodzeniem, więc w tym roku zostanie utrzymana.
W dalszym ciągu będą to naprzemiennie wykonywane 3 kursy na trasie:
Muzeum Inżynierii Miejskiej – Starowiślna – Franciszkańska – Piłsudskiego – Cichy Kącik – Basztowa – Westerplatte – Starowiślna – Muzeum Inżynierii Miejskiej
oraz 2 kursy na trasie:
Muzeum Inżynierii Miejskiej – Starowiślna – Franciszkańska – Podwale – Basztowa – Lubicz – al. Jana Pawła II – al. Solidarności – Kopiec Wandy – al. Solidarności – al. Pokoju – Grzegórzecka – Starowiślna – Muzeum Inżynierii Miejskiej.

Nowością będą natomiast linie autobusowe obsługiwane zabytkowym taborem. W tym roku będą to nieistniejące już od kilkunastu lat linie pospieszne oznaczane literami. W odpowiednie dni będą kursować następujące linie:

  • 30 czerwca – linia ‚B’ Cracovia Stadion – Dworzec Gł. – Rondo Barei – Plac Centralny – Kombinat
  • 21 lipca – linia ‚A’Rynek Główny – Rondo Mogilskie – Rondo Czyżyńskie – Plac Centralny Kombinat
  • 15 sierpnia – linia ‚C’Azory – Wrocławska – Pawia – Dworzec Gł.- Św. Gertrudy – Stradomska – Korona –
    Wielicka – Nowy Bieżanów Południe
  • 31 sierpnia  – linia ‚E’Rondo Grunwaldzkie – Rondo Grzegórzeckie – Al. Pokoju – Rondo Czyżyńskie – Plac Centralny – DH Wanda – Mistrzejowice

Nowościami taborowymi w zeszłym roku były Jelcz 021 oraz doczepa ND #511. Przegubowy ogórek oczywiście pojawi się w tym roku na specjalnych liniach autobusowych, a doczepa #511 nie tylko jeździć będzie w składzie #20+511, ale także będzie elementem trójskładu eNek, który na pewno zadebiutuje w tym sezonie na linii ‚0’.


DSC_2504c

Na wybranych kursach linii ‚0’ przewodnik będzie opowiadał o mijanych atrakcjach. Taryfa biletowa standardowo będzie taka sama jak w innych środkach komunikacji miejskiej w Krakowie. Obsługę konduktorską zapewnia Krakowski Klub Modelarzy Kolejowych.
Więcej szczegółów na:
muzealna.org
www.facebook.com/muzealna

 Piotr Recław
KKMK

W Dniu Dziecka baw się z MPK

Takich atrakcji najmłodsi nie znajdą w żadnym innym miejscu Krakowa. W niedzielę, 2 czerwca w godzinach 11.00-14.00 na terenie zajezdni tramwajowej Podgórze (ul. Brożka 3) dzieci razem z rodzicami będą mogły przeżyć prawdziwą przygodę. Na początek każdy, kto weźmie udział w Dniu Dziecka zorganizowanym przez Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne SA w Krakowie zostanie zaproszony do najnowszego tramwaju Bombardiera, który zabierze pasażerów w podróż po najważniejszych miejscach zajezdni. Jednym z nich będzie działająca myjnia, w której na co dzień tramwaje przechodzą gruntowne czyszczenie. Dzieci z okien tramwaju będą mogły także zobaczyć halę napraw oraz plac postojowy, gdzie tramwaje czekają w nocy na wyjazd na linie. Jeżeli komuś nie wystarczy oglądanie zajezdni z okien tramwaju będzie mógł wziąć udział w specjalnej wyciecze, podczas której pracownik zajezdni zaprowadzi uczestników m.in. do miejsca, gdzie tramwaje są remontowane. Będzie to także rzadka okazja, aby zobaczyć jak tramwaj wygląda… od dołu.

Oprócz tramwaju jeżdżącego po terenie zajezdni Podgórze, dla dzieci zostanie przygotowany jeszcze jeden wagon. W nim zaprosimy najmłodszych wraz z rodzicami do wspólnej zabawy, konkursów, śpiewania ulubionych przez dzieci piosenek oraz słuchania bajek Juliana Tuwima z płyty „Ptasie radio. Najpiękniejsze wiersze Juliana Tuwima” wydanej przez Radio Kraków. Wiersze czytają Anna Dymna, Dorota Segda i Jan Peszek.
To nie wszystkie atrakcje. MPK przygotowało bowiem dla uczestników Dnia Dziecka sporą niespodziankę. Jaką? Tego dowiedzą się tylko ci, którzy w niedzielę, 2 czerwca przyjdą bawić się w zajezdni tramwajowej Podgórze.
Patronat medialny nad wydarzeniem objęły: Radio Kraków, TVP Kraków i „Dziennik Polski”.

Słodkie upominki dla najmłodszych dostarczy firma Wawel.

Prezentacja Bombardiera NGT8

      4 października o godzinie 12 w hali zabytkowej zajezdni przy ulicy Św. Wawrzyńca odbyła się gala odsłonięcia wagonu #2053 należącego do nowego typu taboru, który niedługo zacznie wozić pasażerów po Krakowie. Oprócz prezesa MPK Juliana Pilszczka i prezydenta miasta Jacka Majchrowskiego na gali zjawili się prezesi firm dostarczających podzespoły, w tym prezes Bombardiera, prezes firmy Vossloh-Kiepe dostarczającej elektronikę, a nawet prezes R&G, czyli firmy dostarczającej kasowniki. Po gali oficjele zostali pierwszymi pasażerami wagonu #2055, który wykonał kurs wokół Plant.

                                                        
      Jest to już czwarta dostawa wagonów tego producenta. Te poprzednie, typu NGT6, to jedyne w znacznym stopniu niskopodłogowe tramwaje w Krakowie i można je spotkać m. in. na liniach 50, 51, 6, 7, 8.  Nowe tramwaje będą dłuższe od swego poprzednika o ponad 6 metrów, gdyż ich długość to prawie 33 metry. Pozwala to wstawić dodatkowe drzwi do środkowego członu i usprawnić przez to wymianę pasażerów. Bombardiery NGT8 już od kilku miesięcy składane są w Krakowie, dzięki czemu już wkrótce kilka przedstawicieli tego modelu będzie kursować liniowo..

      W sumie na ulicach Krakowa pojawią się 24 „Bombki”. Swoją obsługę liniową rozpoczną na linii ’14’. Kiedy? Możliwe, że już jutro przynajmniej jeden Bombardier NGT8 będzie kursował na linii łączącej Bronowice z Mistrzejowicami.

                       

Piotr Recław
(Sędzia Czesław)

X sezon Krakowskiej Linii Muzealnej zakończony

Dobiegł właśnie końca X sezon Krakowskiej Linii Muzealnej. W tym roku zabytkowe tramwaje wyjechały 1 lipca i jeździły aż do 16 września. Początkowo linia miała jeździć do 2 września, jednak z okazji Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu jedną z atrakcji był właśnie tramwaj linii 0. Chcąc zachować ciągłość kursowania, tramwaj wyjechał także 9 września. Dla wielu ludzi była to niespodzianka, wywołująca uśmiech na twarzy, bo nie wszyscy zdążyli się przejechać w wakacje.
Dodatkową atrakcją były zabytkowe autobusy, które wyjechały w ramach KLM 4 razy. 1 lipca wyjechał Jelcz 272 MEX (potocznie zwany Ogórkiem) na linię 502, kursującego na trasie Plac Centralny – Cracovia. 22 lipca był prawdziwą gratką dla miłośników autobusów, bowiem wtedy uruchomiono specjalnie na ten dzień linię 132 (Kombinat – Nowy Kleparz), na której można było zobaczyć krótkiego Ogórka, Jelcza PR110, Ikarusa 280.26 oraz największą niespodziankę, czyli Jelcza 021. Jest to przegubowa wersja Ogórka, który został odremontowany wspólnie z miłośnikami, którzy wykonali tym samym kawał dobrej roboty. 15 sierpnia na ulice wyjechał tylko Jelcz 272 MEX na linię 153 (Os. Piastów – Szpital Żeromskiego). 2 września na linię 105 wysłano Jelcza 021 i Ikarusa 280.26. Największe zainteresowanie było widać zarówno przegubowym Ogórkiem, jak i krótkim. Trudno się dziwić, skoro te autobusy można nazwać prawdziwymi zabytkami. Nie oszukujmy się, Jelcz PR110 czy Ikarus wyglądają zbyt współcześnie, aby budziły tak wielkie zainteresowanie.

Jeśli chodzi o zabytkowe tramwaje, to można było spotkać składy eNek, Sanoków, wagony solo oraz “nowocześniejszy” zabytek. W ramach KLM jeździły dwa składy eNek, N-ND #26-538 (skład ręczny) i #20-511 (skład automatyczny), z Sanoków jeździł SN1-PN3 (#37-555) i SN2-PN2 (#87-524, #87-530), z tzw. solówek Linke Hofamnn #1076. Z kolei tym nowocześniejszym zabytkiem był Konstal 102N #203. Jednorazowo 19 sierpnia wyjechało ciekawe połączenie w postaci składu N-PN2 #26+524.

Oczywiście, podobnie jak w latach ubiegłych, funkcje konduktorów pełniły osoby z Krakowskiego Klubu Modelarzy Kolejowych oraz osoby w różny sposób powiązane z Klubem. Głównym zadaniem konduktorów jest czuwanie nad bezpieczeństwem pasażerów, obsługa ręcznych drzwi, sprzedaż biletów, rozdawanie biletów pamiątkowych, udzielanie informacji, pomoc motorniczemu przy przekładaniu zwrotnic oraz przy cofaniu tramwaju na ulicy św. Wawrzyńca, bowiem aby podjechać pod samo Muzeum Inżynierii Miejskiej, trzeba wycofać.

Nowością w tym roku była wariantowa trasa do Kopca Wandy. Linia 0 wykonywała w ciągu dnia 5 kółek (3 do Cichego Kącika i 2 do Kopca Wandy). Na wybranych kursach, o mijanych miejscach opowiadał przewodnik, który zapraszał chętnych do wejścia na szczyt Kopca Wandy, później wracając do tramwaju szlakiem Twierdzy Kraków przez tajne przejście. Kto był, ten wie o czym mowa.

W tym roku Krakowska Linia Muzealna ma swój jubileusz. Już od dziesięciu lat jeździ po Krakowie. Na samym początku zabytki jeździły na linii nr 2, gdyż nie istniała wtedy jeszcze “zerówka”. Od tamtego czasu trochę się zmieniło, ale cel pozostał ten. Przypomnieć i pokazać ludziom, jak dawniej się podróżowało tramwajem.

_______________________________

Pozdrawiam i zapraszam za rok

Marcin Filipowski
(http://photokrakow.wordpress.com/)

Historyczne tramwaje i autobusy na ulicach Krakowa

Dla miłośników zabytkowego taboru ten weekend będzie pełen atrakcji. Już w sobotę, 21 lipca z okazji przypadającej w tym roku rocznicy 85-lecia wprowadzenia regularnej komunikacji autobusowej w Krakowie będzie można zobaczyć jedne z najstarszych w Polsce autobusów. Muzeum Inżynierii Miejskiej mieszczące się przy ul. Św. Wawrzyńca przygotowało wystawę związaną z tym, jakże ważnym dla krakowian, wydarzeniem. Na dziedzińcu Muzeum zostaną zaprezentowane tak niezwykłe eksponaty jak przegubowy Ogórek (jedyny taki autobus w Polsce), San H01 oraz najstarszy w kraju autobus czyli Rugby Express L z 1929 roku. Historyczne autobusy, które woziły krakowian kilkadziesiąt lat temu będzie można także oglądać na specjalnej wystawie zdjęć, którą przygotowało Muzeum Inżynierii Miejskiej. Otwarcie tej wystawy i prezentacja autobusów będzie miała miejsce o godzinie 11.00. Jej zakończenie zaplanowano na godzinę 14.00.

To jednak nie koniec atrakcji. W niedzielę, 22 lipca zabytkowe autobusy wyjadą na krakowskie ulice. Będą kursować na specjalnie w tym dniu uruchomionej linii nr 132 z Nowego Kleparza do Kombinatu.

Będzie to na pewno znakomita okazja do tego, aby nie tylko zobaczyć jak wyglądał w Krakowie transport kilkadziesiąt lat temu, ale także doświadczyć go na własnej skórze.

Dla pasażerów została przygotowana niespodzianka. Autobusy będą bowiem wyposażone w tablice z przebiegiem trasy, na których nie będą wypisane obecnie funkcjonujące nazwy ulic. Zostały one zastąpione nazwami, które funkcjonowały wtedy, gdy zabytkowe autobusy były w Krakowie podstawowymi środkami transportu. Pasażerowie, którzy do nich wsiądą pojadą więc al. Rewolucji Październikowej oraz al. Lenina do Centrum Administracyjnego Huty im. Lenina. Pierwszy odjazd zabytkowego autobusu zaplanowano o 11.25 z Nowego Kleparza, ostatni o 16.30 z Kombinatu. Szczegółowy rozkład jazdy linii nr 132 będzie dostępny na stronach www.mpk.krakow.pl, www.kmkrakow.pl oraz  www.muzealna.org

Warto podkreślić, że w wyborze linii nr 132 nie było wcale przypadku.  Pierwsze autobusy wyjechały na tę linię 1 lipca 1967 roku. W tym miesiącu mija więc dokładnie 45 lat od jej uruchomienia.

Tego samego dnia, w niedzielę 22 lipca pasażerowie będą mieli także możliwość podróżowania zabytkowymi tramwajami. Jak w każdą niedzielę wakacji, na krakowskie torowiska wyjedzie bowiem Krakowska Linia Muzealna nr 0. Tym razem dodatkowo zostanie ona uzupełniona przez linię nr 17, na której będzie kursował tramwaj Konstal 102N z 1969 roku.

Warto podkreślić, że rozkłady jazdy wszystkich linii obsługiwanych przez zabytkowy tabor zostały tak ułożone, żeby można się było przesiadać z zabytkowych tramwajów do zabytkowych autobusów.  Pasażerowie „zerówki” będą więc mogli przesiąść się na Kopcu Wandy na tramwaj linii nr 17, a przy Kombinacie, na zabytkowy autobus kursujący na linii nr 132.

Batalia o komunikację

Każdy, kto choć trochę interesuje się komunikacją miejską i podróżuje po różnych polskich, europejskich czy światowych miastach ma okazję do porównania oferty komunikacyjnej. Spróbuję dziś pokazać pozytywne i negatywne strony krakowskiej komunikacji, jak również postaram się przedstawić jakie pomysły na usprawnienie komunikacji mają ludzie się nią interesujący. Od tego też zacznę.

Naród polski jak wiadomo nie od dziś ma tendencję do narzekania. I takie narzekanie nie omija również komunikacji. Czasem krytyka jest zasadna, czasem nie, a czasem autor tworu, w którym na coś narzeka nie ma do tego przesłanek, ale co tam, kto by się przejmował tym, że linia nie jest nikomu potrzebna,  ale fajnie, że jeździ! Ale dziś może nie o tym, szkoda czasu na czytanie.

Ogólne na chwilę obecną znaczna cześć narodu uważa się za ekspertów od wszystkiego (wiem, mnie też się czasem po części udziela) – jedni zapaleni prokuratorzy amatorzy, drudzy znawcy sterowników sygnalizacji świetlnych, trzeci eksperci od katastrof lotniczych, a jeszcze inni uważają się za ekspertów od komunikacji.  I tak oto na krakowskich forach można spotkać dwa przeciwstawne bloki militarne mające na celu usprawnienie lub rozwalenie komunikacji. Swoją drogą chwała, że niektórzy z tych osób nie odpowiadają za komunikację. Jeden blok w swoich postach w większości przypadków podtrzymuje stronę Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, tj. przeprowadzenie remaszrutyzacji i likwidacji linii, które na sporej części trasy jeżdżą po trasie tramwaju. Drugi blok ( m.in. opozycja z Bieżanowa i Francji) domaga się pozostawienia schematu połączeń, który funkcjonuje na chwilę obecną oraz zwiększenia częstotliwości niektórych linii (lub uruchomienie nowych.) Oczywiście zdarzają się osoby, które w niektórych przypadkach mają sporne opinie oraz tacy, który wolą nie zabierać głosu.

Ktoś się zapyta co w tym takiego specjalnego? Każdy ma swoje zdanie, każdy ma jakiś pomysł. Niektóry lepszy, niektóry gorszy. Tylko czy pisząc daną propozycję patrzy się na nią obiektywnie, czy tylko ‚bo mi tak będzie lepiej’? Niektórzy nie potrafią zrozumieć, że czasem trzeba przełamać stare obyczaje, bo nowe mogą okazać się lepsze. Osoby, które chcą, aby było dobrze moim zdaniem muszą dysponować jakąś kulturą wobec organizatora komunikacji, przecież ZIKiT może wykorzystać którąś z ich propzycji. I trzeba pamiętać, że sytuacja finansowa miasta miasta nie jest najlepsza.

Od nowego roku nastąpiło kilka znaczących zmian w komunikacji, jednych lepszych, drugich gorszych. Kilka decydujących zmian jeszcze przed nami. Do negatywnych można zaliczyć ograniczanie komunikacji w okresie świąt wielkanocnych, cięcia niektórych linii (132, 163), dalsze utrzymywanie linii nr 522, zaś do pozytywnych na pewno skrócenie linii 128, 124 do ronda Grunwaldzkiego po uruchomieniu linii tramwajowej na Ruczaj, uruchomienie nowego autobusu nr 439. Teraz tylko trzymać należy trzymać kciuki za kolejny  postulat, czyli większe autobusy na linii 137. Nie taki ZIKiT straszny jak go przedstawiają niektórzy miłośnicy.

Krystian Suder.

Jelczem PR110 po Jaworznie i okolicach

Od paru miesięcy w naszym mieście stacjonuje Jelcz PR110M o numerze 119, zakupiony przez KMKM Warszawa z MZK Puławy. Na potrzeby jednej z krakowskich imprez został przyklejony numer 21413 i tak zostało do dnia dzisiejszego.

Miłośnicy z Jaworzna postanowili zorganizować u siebie imprezę pod nazwą „Jelczem PR110 po Jaworznie i okolicach” właśnie tym Jelczem przy okazji badań technicznych, na które autobus musiał tam pojechać. Krakowianie ucieszyli się z okazji podróży PeeRką na Śląsk.

Zbiórka została zaplanowana na godzinę 6 przy zajezdni na Woli Duchackiej 26 listopada. Było ciemno, zimno, wiało, ale co tam, żadna pogoda nam nie straszna. No dobra, zależy dla kogo, bo ja się wygrzewałem w autobusie :D. Wyjazd z zajezdni opóźnił się o parę minut. Ludzie zabrani, no to w drogę! W czasie podróży do Jaworzna zabraliśmy jeszcze paru chętnych, dla których dojazd do zajezdni był utrudniony, a chcieli się przejechać kultowym Jelczem. Zatrzymaliśmy się na stacji benzynowej na jakieś jedzonko i piciu. Kilkaset metrów dalej już czekał na nas organizator. Dochodziła godzina 8, a początek imprezy był o 9. Mieliśmy więc godzinę wolnego czasu, co pozwoliło na uzupełnienie zapasów, porozmawianie z pozostałymi uczestnikami i zapoznanie się z informacjami organizacyjnymi. Chętni robili zdjęcia na pobliskiej pętli.

Godzina 9, więc czas ruszać. Ile można czekać. Zaczynamy od ulicy Krakowskiej, a potem zawitaliśmy do Cezarówki Górnej. Dalej wjeżdżamy do Chrzanowa Okradziejówki. Tam pierwszy fotostop robimy na pętli. Drugi natomiast najazdowy, co świetnie zgrało się w czasie, ponieważ w pobliżu przechodzi linia kolejowa D29-133, którą akurat przejeżdżał towar prowadzony przez ET41. Następnym fotostopem był Balin, a konkretniej przystanek Balin Szkoła.

Czas wrócić do Jaworzna i wspomnieć o bardzo dobrym rozwiązaniu w tym mieście. Otóż wszystkie wyjazdy z miasta są monitorowane, co świetnie zapobiega kradzieżom samochodów. Dojeżdżamy do Ciężkowic, żeby zaliczyć najciaśniejszy zakręt, gdzie jeżdżą liniowe autobusy. Mowa tu o ul. Królewskiej > Olbrachta. Dalej już do przystanku Ciężkowice Pętla (ul. Grabańka) i Ciężkowice Kościół (ul. ks. Mroczka).

I chwila na kolejny postój w okolicy torów kolejowych. Tym razem ul. Sobieskiego. Stamtąd szybko na przystanek Dobra Pętla (ul. Jaworowa), żeby wylądować na Dworcu PKP. Tu również udało się złapać naszego Jelcza z pociągiem w tle. W ogóle to mieliśmy szczęście do pociągów w tym dniu, bo ciągle coś nas mijało, przejeżdżało albo po prostu tworzyło motyw do zdjęcia. W drodze na ulicę Moździerzowców, gdzie mieści się wyjazd ze starej zajezdni, zrobiliśmy zdjęcia na ul. Kolejarzy.

Zdjęcia zrobione, więc czas ruszać dalej. Długoszyn, Podłęże Osiedle… Tu wreszcie można poczuć klimat prawdziwego osiedla.  To miejscówki, przez które jechaliśmy, by dotrzeć do Elektrowni Jaworzno. Warto się tu było zatrzymać, bo widok był naprawdę przepiękny. Wielkie kominy, a tuż pod nimi mała czerwona PeeRka. Niektórzy mieli problemy, żeby ująć aparatem całe kominy, ale jeśli już się to udało, to radość na pewno była duża. Dla mnie był to najlepszy fotostop.

Dobra, koniec tych zachwytów, czas goni, a tu jeszcze parę miejscówek do obskoczenia. Jedziemy na przystanek Siłownia (ul. Energetyków) i na Osiedle Awaryjne. Następnie ul. Sulińskiego. Najpierw na przystanek Szyb Sobieski, potem najazdowo, żeby skończyć na przystanku Sobieski Pętla.

Teraz przyszła pora na Imielin. Chcąc być dokładnym, to przystanek Golcówka ZPW przy ulicy Wodnej. Ale chwila, chwila! Gdzie zdjęcie grupowe? W tym celu udaliśmy się na przystanek Jeleń Łęg Pawilon przy ul. Zwycięstwa. Wszyscy uśmiechnięci, samowyzwalacz włączony, czas leci… PSTRYK. Dobra, koniec tej zabawy, to ma być tylko zdjęcie grupowe, a nie sesja do kalendarza 😀 .

Powoli trzeba kończyć. Odwiedzamy jeszcze przystanek Jeleń Dąb Sklep i Byczyna Pętla, żeby stamtąd dojechać na przystanek Krakowska Pętla, gdzie miał miejsce początek imprezy.

Organizatorzy zaplanowali dla nas niespodziankę. Niestety z powodów technicznych nie mogła zostać ona zaprezentowana. Nie mamy tego nikomu za złe, bo wiemy, że to nie zależało od organizatorów. Najważniejsze, że impreza się udała, choć trwała tylko do 14, ponieważ na 16 musieliśmy być już w Krakowie. Cały czas w autobusie panowała świetna atmosfera, można było z każdym pogadać i wymienić się informacjami nt. komunikacji w Jaworznie, Krakowie czy Puławach. Najważniejsze jest również to, że Jelcz wytrzymał do samego końca.

Chciałbym podziękować organizatorom imprezy, kierowcy oraz wszystkim uczestnikom za mile spędzony czas w dobrym towarzystwie.

 

Pozdrawiam

Marcin Filipowski

Tramwaj na Płaszów jeździ już rok

Aby rozszerzyć ofertę komunikacyjną Płaszowa, MPK ogłosiło w 2009 roku przetarg na budowę linii tramwajowej na Mały Płaszów. W styczniu 2010 roku podpisano umowę, a zwycięzcą przetargu okazało się konsorcjum firm z ZUE na początku. Wartość inwestycji wyniosła ponad 150 milionów złotych. Długość „zielonego torowiska” wynosi 4,2 km. Oprócz linii tramwajowej, przetarg obejmował również budowę estakady nad skrzyżowaniem Powstańców Wielkopolskich i Klimeckiego oraz ulicę Kuklińskiego, która łączy Klimeckiego z Lipską i Saską.
Pod koniec lipca 2010 roku, kiedy to już tory były częściowo ułożone, wyjechała na nie szlifierka ZUE, czyli eNka #834. Pierwsze liniowe tramwaje pojawiły się tam 4 sierpnia. Linia 20, bo taki numer nosiła, obsługiwana była wagonami GT8S i kursowała na trasie Bronowice – Szklarska. Końcówka o nazwie Szklarska znajdowała się tuż przed budowaną wtedy estakadą.
Oficjalne otwarcie torowiska na Mały Płaszów miało miejsce 18 listopada 2010 roku. Nie mogło zabraknąć prezydenta Krakowa. Zaproszonych gości przywiózł Bombardier NGT6 #2050 w nowej odsłonie tzn. z wymienionymi wyświetlaczami oraz elektroniczną choinką w środku. Podczas otwarcia nastąpiło podpisanie umowy na wykonanie linii tramwajowej do Kampusu UJ, której wykonawcą będzie również ZUE. I tak oto 18 listopada br. obchodziliśmy pierwszą rocznicę tramwaju na Płaszów.

W chwili obecnej do pętli Mały Płaszów dojeżdżają dwie linie: 11 z Łagiewnik oraz 20 z Bronowic.

 

> GALERIA ZDJĘC Z BUDOWY I OTWARCIA <

Marcin Filipowski

 

Miał być mecz, a był turniej, czyli Motorniczowie kontra Miłośnicy

Pomysł o utworzeniu drużyny piłkarskiej miłośników komunikacji miejskiej narodził się znienacka podczas jednej z naszych wspólnych rozmów. Widząc, jak kierowcy i motorniczowie grają w turniejach i lidze MPK, narodziła się chęć do rozegrania towarzyskiego meczu.

Decyzja została już ostatecznie podjęta. Robimy drużynę miłośników! Pierwszym i zarazem największym problemem był skład drużyny. Później okazało się, że wiele osób było zainteresowanych grą i zespół powoli powiększał się o nowych zawodników. Zaczęły się treningi, rozmowy, ustalanie terminu meczu… Żeby wyglądać naprawdę profesjonalnie, miłośnicy postanowili zafundować sobie koszulki z numerem, logiem i nazwą drużyny. Orły Fotozajezdnia czekają już tylko na dzień, w którym będą mogli stanąć przeciwko drużynie motorniczych. Nadchodzi 14 listopada, boisko TS Tramwaj, godzina 18. Początkowo miał to być mecz drużyny motorniczych z Podgórza i miłośników. Okazało się jednak, że MPK wystawiło dwie drużyny – Podgórze i Nową Hutę. Miał być mecz, a zrobił się turniej. Uwagę skupiłem raczej na grze i wynikach miłośników, bo to oni byli „nowicjuszami” i byłem ciekaw, jak sobie poradzą z drużynami motorniczych. Oceniając grę, mogło być lepiej, ale nie ma co narzekać. Pierwsze rozgrywki drużyny Orłów, nie byli jeszcze dobrze zgrani. Trzeba docenić ich odwagę i chęć gry, bo to było najważniejsze. Było wiele okazji do strzelenia bramki, ale niestety nie zawsze się to udawało. Myślę, że nie był to ostatni mecz miłośników i miło byłoby zobaczyć ich, jak stają przeciwko drużynie kierowców dla odmiany. Ciekawe, kiedy rewanż z motorniczymi? 🙂

Wyniki wszystkich ośmiu meczów, jakie rozegrali miłośnicy:

1 mecz Huta 0:0 Orły

2 mecz Podgórze 3:1 Orły

3 mecz Huta 3:0 Orły

4 mecz Podgórze 2:0 Orły

5 mecz Huta 6:0 Orły

6 mecz Podgórze 2:1 Orły

7 mecz Huta  1:0 Orły 

8 mecz Podgórze 2:0 Orły



>>>GALERIA ZDJĘĆ<<<